piątek, 5 sierpnia 2011

Szorstkie krewetki

Szybki obiad zwykle kojarzy mi się z makaronem, pewnie dlatego, że go uwielbiam i mogę zjeść wielką porcję z wielkim uśmiechem na twarzy. Dziś znalazłam w lodówce mrożone krewetki, ale nie miałam pomidorów, dlatego postanowiłam zastąpić je bułką tartą, efekt przekroczył moje oczekiwania.



Sos

200g krewetek
2 małe lub 1 duży ząbek czosnku
pół małej cebulki
sok z połowy cytryny
łyżka bułki tartej
sól
pieprz
pęczek natki pietruszki
olej
makaron- wedle uznania, ja wybrałam rurki, bo lubię jak do środka dostaje się sos.

Makaron ugotować. Na patelni rozgrzać olej, dorzucić do niego czosnek, cebulę, całość chwilę podsmażyć, ale nie rumienić, dla ułatwienia można całość posolić. Dodać oczyszczone krewetki, i sok z cytryny. Wszystko gotować jakieś 2-3 minuty. Sos doprawić do smaku solą i pieprzem.
Dodać bułkę tartą, cały czas mieszając, żeby nie powstały grudki.
Do sosu dodać makaron, dokładnie wymieszać, żeby każdy kawałek był pokryty sosem.  Na koniec dodać drobno posiekaną natkę.
Smacznego:)

czwartek, 4 sierpnia 2011

Tort po liftingu

Dawno nie dodawałam wpisów, ale mam zamiar to wynagrodzić, bardzo słodkim i okropnie pysznym tortem. Przepis znalazłam w jednej z gazet sprzed wielu lat. Niestety w trakcie pracy okazało się, że jest on bardzo niedokładny i potrzebuje małego liftingu. Na początku bałam się, że zupełnie nic z tego nie wyjdzie, poza tym wygląd miał  mało ciekawy, ale parę godzin w lodówce zrobiło swoje, a co do wyglądu to pamiętajcie, że polewa lub roztopiona czekolada czynią cuda ;)



Biszkopt kakaowy
  
4 jajka
2 i 2/3 szklanki mąki od które trzeba odjąć 3 łyżeczki i dosypać 3 łyżeczki kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szklanki cukry

Ubić pianę z białek na sztywną masę,nadal mieszając dodać cukier. Kiedy cukier się rozpuści dodać żółtka, a na koniec przesianą mąkę z kakao i proszkiem do pieczenia. Całość delikatnie wymieszać i przełożyć tortownicy. Piec przez 40-45 minut w 180 stopniach.

Gdy ciasto będzie już gotowe wyjąć je z tortownicy i zanim wystygnie przekroić na trzy części.

Syrop do namoczenia 

15 dag cukru  czyli około 9 łyżek, ja dałam tylko 7, bo wydawało mi się, że jest to wystarczająca ilość
150 ml wody
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej 
60 ml rumu 

Zagotować wodę z cukrem, dodać kawę i rum, podgotować jeszcze kilka minut i zostawić do ostygnięcia. 

Krem czekoladowy 

15 dag gorzkiej czekolady 
225 ml śmietany 18 %

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Śmietanę lekko ubić, a później dodać roztopioną czekoladą. Masę dokładnie wymieszać. 

Krem kawowy

15 dag śmietany kremówki 
2-3 dag cukru
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej 
łyżeczka żelatyny

Ubić śmietanę z cukrem i kawą, dodać żelatynę wymieszaną z odrobiną gorącej wody. Masę przez chwilę trzymać w lodówce, żeby trochę zastygła. 


Robienie tortu 

Każdą biszkoptowy blat polać dokładnie syropem, na dolny położyć krem czekoladowy, przykryć go kolejnym nasączonym blatem, a następnie wyłożyć krem kawowy, przykryć ostatnim blatem. Całość chłodzić w lodówce prze godzinę lubi dwie. 
Jako że słodyczy nigdy dość, możemy tort polać roztopioną gorzką czekoladą, albo jeśli kogoś już znudziły prace kuchenne po prostu gotową polewą. Efekt i tak jest pyszny :) 
Smacznego :)
         

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Tiramisu

Kolejne urodziny i kolejny tort, dziś w postaci tiramisu.

Tiramisu

 


250g serka mascarpone
250 ml śmietanki kremówki
Opakowanie podłużnych biszkoptów
2 żółtka
3 łyżeczki cukru pudru
2 łyżeczki rumu
4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
szklanka gorącej wody
łyżeczka kakao


W miseczce przygotować napar z kawy z dodatkiem rumu. Zostawić do wystygnięcia.
W tym czasie w jednym pojemniczku ubić śmietanę, a w drugiej utrzeć mascarpone z żółtkami. Do masy serowej,dodać stopniowo bitą śmietan, a na końcu cukier do smaku. Według mnie starczają trzy łyżeczki,ale to indywidualna kwestia.
Połowę biszkoptów nasączyć w kawie,ale nie za długo, żeby nie rozmokły. Ułożyć je w naczyniu i przykryć połową masy. Następnie powtórzyć tę operację z pozostałymi biszkoptami i masą. Całość włożyć do lodówki na kilka godzin. Tuż przed podaniem posypać kakao przez sitko.
Smacznego:)

wtorek, 21 czerwca 2011

Pizza!

Nie wiem jak to się dzieję, ale za każdym razem gdy otwieram lodówkę pojawia się tam cukinia. Przerabiam ją na jakiś sos do makaronu, albo piekę na grillu, a ona znowu tam się pojawia. Nie wiem jak to się dzieje, ale postanowiłam wykorzystać to ciągle pojawiające się w moim domu warzywo do zrobienia pizzy, której bardzo dawno nie jadła.


Ciasto na pizzę 
2 szklanki mąki
pół opakowania suszonych drożdży 
pół szklanki ciepłej wody 
3 łyżki oleju 
szczypta soli i cukru 

Do miski wsypać mąkę, drożdże, sól i cukier, przemieszać kilka razy. Dolać olej i wymieszać z suchymi składnikami tak żeby pojawiły się małe kuleczki. Dolać wodę i energicznie zagniatać ciasto. Gdy już będzie gładkie i będzie ładnie odchodziło od miski, odstawić przykryte ściereczką. 
Gdy ciasto urośnie, rozwałkować je i ułożyć na blasze. Jak kto lubi, może być koło, kwadrat, prostokąt albo inna bardziej fantazyjna figura.  

Ja zdecydowałam się dziś na pizzę z wieloma składnikami, potrzebowałam do tego:
małego słoiczka koncentratu pomidorowego
2 małe mozzarelle
2 małe pomidory
1 małą cebulę
jedną małą cukinię
6 plastrów szynki parmeńskiej


Na cieście rozsmarować mały koncentrat, poukładać na nim mozzarellę pokrojoną w plasterki, na niej pomidora, posypać pokrojoną cebulą. Cukinię wcześniej pokroić obieraczką do warzy w cienkie plasterki, osolić, dodać pieprzu i odrobinę oleju. Po czym rozłożyć ja na pozostałe składniki. Na koniec ułożyć szynkę i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 20 minut.


Smacznego:)

środa, 15 czerwca 2011

Tort ptysiowy

Dziś pierwszy raz od dłuższego czasu zajrzałam do ogródka i jak nigdy nie nudziłam się tam tylko znalazłam dużo dobrych rzeczy. A właściwie jedną dobrą rzecz ale za to w dużej ilości. Najpierw zobaczyłam jedną piękną czerwoną truskawę, potem kolejną i kolejną, aż w końcu się uzbierało z pół kilogram. Szybko wymyśliłam co z nimi zrobić, w końcu imieniny mamy zobowiązują do kulinarnych wyzwań. Wpadłam na pomysł, ptysiów z truskawkami, ale jak już zaczęłam je robić, pomyślałam, że nie chce mi się robić miliona małych ciasteczek i że zrobię jedno wielkie. Wyszło super i jeszcze zostało trochę na jutro;)

Tort ptysiowy z truskawkami 

Ciasto ptysiowe 

szklanka wody
125g masła
szklanka mąki 
 4 jajka 

truskawki 
500ml śmietany kremówki
listki mięty
2 łyżeczki cukru do śmietany 
2 łyżeczki cukru pudru do posypania tortu

W garnku zagotować wodę z masłem,  kiedy już się zagotuje wsypać mąkę, nie zdejmując z gazu mieszać, aż ciasto będzie dobrze odchodziło od garnka. 

Zostawić do przestygnięci. Po tym czasie dodać jajka i mieszać przy pomocy miksera. 
Rozłożyć papier na blasze do pieczenia i szprycą powoli rozłożyć ciasto. Zostawiając sporo miejsca, bo ptyśki bardzo urosną. 
Piec przez 30 minut w 200 stopniach. 

Po wystygnięciu ciasta,  ułożyć na nim bitą śmietanę i truskawki lub inne owoce, listki mięty i wszystko posypać cukrem pudrem.

Smacznego:)

wtorek, 14 czerwca 2011

Szybki obiad

Nie zawsze ma się czas, siły i chęci na gotowanie. Ja właśnie taki dzień dziś miałam. Dlatego postanowiłam zrobić danie, którego przygotowanie trwa tyle ile gotowanie makaronu.

Makaron z cukinią 

1 mała cukinia 
250 ml śmietanki 30%
2 ząbki czosnku
1 mała cebulka
5-6 listków fioletowej bazylii ( może być też zielona,ale fioletowa dodaje koloru) 
makaron jaki i ile kto lubi:) 
sól
pieprz 
gałka muszkatołowa 
3 łyżki oleju 

Zagotować wodę na makaron.Drobno posiekane czosnek i cebulę podsmażyć na 2 łyżkach oleju, zanim się zeszkli dodać pokrojoną w półplasterki cukinię i dodać trochę wody. Dusić warzywka przez jakieś 5 minut,posolić i popieprzyć.

Dolać śmietankę, wymieszać i poczekać aż zredukuje się o połowę. Dodać dwie małe szczypty gałki i opcjonalnie sól i pieprz do smaku.

Do sosu dodać ugotowany makaron i posiekaną bazylię, wymieszać i gotowe:)

Smacznego:)

piątek, 10 czerwca 2011

Rybka

Dziś zamieniłam słodycze na słone przystawki, ale tak czy siak wyszło pysznie:) 


Tortilla z łososiem 


200g wędzonego łososia 
2 tortille
mały jogurt naturalny
2 ząbki czosnku
jedna gruba nić koperku, lub kilka większych 
kilka piórek koperku
sól i pieprz
 
 
Czosnek rozgnieść z solą i pieprzem, dodać jogurt i drobno posiekany szczypiorek, wymieszać.
 Na placek nałożyć dwie łyżki sosu jogurtowego, na środku rozłożyć plastry łososia, 
a na nie koperek. 
Wszystko zrolować jak sajgonkę i wstawić do lodówki.
 Podawać na zimno lub podgrzane na patelni bez tłuszczu.  Smacznego:) 

środa, 8 czerwca 2011

Pyszny bałagan

Ciągle ciepło i nic się nie chce, a jeść coś trzeba. Dziś znowu górę wziął u mnie wrodzony łasuch. Postanowiłam uszczęśliwić się prostym i pysznym deserem.

Eton mess

Na jedną porcję 

5 małych bezików
10-12 truskawek
100ml śmietany 36%
pół łyżeczki cukru
mięta do dekoracji

Truskawki umyć, odszypułkować, pokroić na ćwiartki i posypać cukrem. Ubić śmietanę, ale nie bardzo sztywno. Do szklanki pokruszyć 2 beziki, na nich ułożyć część śmietany, truskawki i tak aż do końca szklanki, skończyć na pokruszonej bezie. Przybrać listkiem świeżej mięty i zjeść:)


A po zjedzeniu zrobić jeszcze jedną porcję, albo od razu dwie, bo jedna to stanowczo za mało;)
Smacznego:)

wtorek, 7 czerwca 2011

Na różowo

Kolejny ciepły dzień nie zachęca do długiego gotowania i jedzenia gorących potraw, dlatego wpadłam na pomysł czegoś szybkiego i orzeźwiającego:)






Chłodnik



 pęczek botwinki z małymi buraczkami 
burak
pęczek szczypiorku
2 pęczki rzodkiewek 
pęczek koperku 
litr jogurtu naturalnego 
szczypta kwasku cytrynowego 
sól
pieprz
jajka na twardo
 
Buraka umyć, obrać i pokroić w małą kostkę. W garnku zagotować wodę i wrzucić buraka. 
Z botwinki odciąć buraczki i pokroić w cienkie plasterki i dorzucić do dużego buraka.
Gotować około 10 minut. W tym czasie dokładnie umyć botwinkę i odciąć łodyżki. 
Pokroić je bardzo drobno i dodać do buraków.
Po zagotowaniu wsypać kwasek cytrynowy, żeby całość nie straciła koloru. 
Gotować aż wszystko będzie w miarę miękki. Zielone części pokroić w cienkie paseczki i dodać do wywaru. 
Wszystko gotować jeszcze 5 minut.
Po tym czasie doprawić do smaku i zagotować. Wyłączyć i poczekać aż przestygnie. 
W tym czasie warto przygotować sobie resztę składników. Czyli ugotować jajka na twardo,
pokroić w kostkę rzodkiewki i posiekać
koperek i szczypiorek. 
Kiedy buraczki będą zimne dodać jogurt oraz warzywa. Spróbować i jeśli zajdzie taka potrzeba doprawić. 
Podawać schłodzone z pokrojonymi w ćwiartki jajkami na twardo.





Smacznego:) 

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Lato czyli balkonowy luz

Takie dni jak ostatnio motywują tylko i wyłącznie do siedzenia z książką na balkonie i rozkoszowania się piękną pogodą. Jedyne co motywuje mnie do działania to moje własne łakomstwo. Bo czemu mam siedzieć z samą książką, jak można posiedzieć z książką, kawą i cudownym kruchym, słodkim i cynamonowym ciasteczkiem?
Jednak nawet moje łakomstwo nie motywuje mnie do stania przy kuchni godzinami.Dlatego najlepszym pomysłem na lekkie letnie ciasteczka są biscotti, za jednym zamachem wychodzi porcja dla wielu głodomorów, a do tego nie trzeba się prawie w ogóle napracować:)

Biscotti 


250g mąki       
250g cukru
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
3 lekko ubite jajka
1 łyżeczka cynamonu
suszone owoce lub orzechy według uznania ( ja dałam suszone truskawki, żurawinę i morele)

Wymieszać ze sobą mąkę, cukier, proszek do pieczenia i cynamon, dodać do nich jajka i szybko wymieszać. Na koniec dodać suszone owoce. Ciasto podzielić na dwie części i z każdej uformować mały bochenek. Do tego celu najlepiej użyć blatu opruszonego mąką. Ciasto trzeba formować szybko ponieważ jest dość rzadkie. Bochenki ułożyć na blasze, wcześniej wyłożonej folią aluminiową lub papierem do pieczenia. Piec 20 minut w 180 stopniach. Wyjąć  bochenki i pokroić na półcentymetrowe kromeczki,  które trafią ponownie do piekarnika na 10 minut.
Ciastka są pyszne od razu, ale można też je schować do słoika i delektować się nimi za kilka dni ( w moim domu ta sztuka jeszcze nigdy się nie udała:))




 Smacznego:)

piątek, 3 czerwca 2011

Zaskoczenie

Zawsze gdy wymyślę jakieś danie moja rodzina się krzywi i mówi, że nie jest przekonana.Ten stan się jednak szybko zmienia na zaskoczenie i uwielbienie dla kucharza gdy próbują gotowego dania. Tak też było w przypadku tego przepisu.

Pierś kurczaka z bazyliowym pesto

Przepis na 3 porcje dla bardzo głodnych lub dla 6 mniej głodnych osób.

3 pojedyncze piersi z kurczaka 
9 plasterków szynki parmeńskiej 
2 duże garście bazylii 
8-10 obranych migdałów
2 ząbki czosnku
4 łyżki oleju do sosu plus jedna do smażenia
sól i pieprz do smaku


Pierś umyć, oczyścić z błonek i rozkroić każdą, nie przecinając do końca. Odrobinę posolić i dość mocno popieprzyć, odstawić na chwilę.
W tym czasie do blendera, wrzucić bazylię, migdały, czosnek i przyprawy.

Wszystko zmiksować na gładką masę. 

 Sos nałożyć na piersi i złożyć tak, żeby wyglądały jak przed rozkrojeniem. Brzegi spięć wykałaczkami, tak żeby sos nie wypłynął w czasie pieczenia. 

Na desce ułożyć 3 plasterki szynki, tak żeby na siebie nachodziły. Na tak przygotowaną szynkę ułożyć pierś z kurczaka i owinąć ją wędliną. 

Rozgrzać łyżkę oleju na patelni, następnie ułożyć na niej piersi i podsmażyć po minucie z każdej strony.
Przełożyć wszystko do naczynie żaroodpornego lub na blaszkę, przykryć folią aluminiową  i piec w temperaturze 180 przez 25 minut. Po upływie tego czasu, zdjąć folię i piec jeszcze 15 minut. 
Jako dodatek wybrałam smażoną cukinię. Miały być szparagi, ale niestety żadne nie zasługiwały na to, żeby je kupić.

Smażona cukinia

Jedna mała cukinia
sól
pieprz
oliwa

Cukinię kroimy na około centymetrowe plastry, solimy,dodajemy pieprz i oliwę i odstawiamy na chwilę. 

Układamy na rozgrzanej patelni i smażymy po 2-3 minuty z każdej strony  
Smacznego:)
 

środa, 1 czerwca 2011

Truskawy

Dziś dzień dziecka, dlatego postanowiłam przypomnieć sobie słodkie, beztroskie czasy . Jest wiele rzeczy które kojarzą mi się z dzieciństwem, na przykład " łachudry" czyli kładzione kluski ziemniaczane, pomidorówka mojej babci, albo znienawidzona ogonówka. Jednak na prowadzenie wychodzi makaron z truskawkami. Pamiętam jak w przedszkolu wszyscy czekaliśmy właśnie a taki obiad, chyba wszystkim smakował, a jakie były bitwy o wylizywanie miski :)
Postanowiłam troszkę podrasować przepis z przedszkola i nie miksować wszystkiego na różową breję, tylko zrobić wersję dla troszkę większych dzieci:) 






Makaron z truskawkami 

makaron ( jaki chcemy, ja akurat miałam małe kwiatuszki) 
0,5kg truskawek
mały jogurt lub śmietana 
cukier do smaku 
kilka listków mięty

Truskawki umyć i odszypułkować. Połowę pokroić na ćwiartki, a drugą połowę zmiksować. Zmiksowane truskawki przelać do pokrojonych i wszystko wymieszać. Dodać jogurt i cukier do smaku.  Na koniec pokroić kilka listków mięty, dodać do całości i odstawić na kilka minut, żeby wszytko nabrało jeszcze lepszego smaku.
Nie wygląda to może za bardzo popisowo, ale za to smakuje cudownie. A jak świetnie nadaję się na szybki obiad w upalne dni:) 


Z pozostałych truskawek można zrobić pyszny koktajl.Z mlekiem lub jogurtem:) 
Smacznego:)

wtorek, 31 maja 2011

Początek

Początki bywają trudne. Bardzo długo zastanawiałam się jaki przepis dać na dobry początek. Myślałam, zastanawiałam się, gotowała i nadal nic nie wydawało mi się wystarczająco dobre. W końcu okazja do zrobienia czegoś smacznego nadarzyła się sama, w kalendarzu pojawił się dzień matki, a ja jak zwykle nie miałam prezentu dla mojej mamy. Postanowiłam, więc zrobić jej tort. Było to zadanie dość trudne, bo moja mamuśka nie przepada za takimi deserami, ale jednak się udało. Mało słodki tort truskawkowy z biszkoptem waniliowym i bitą śmietaną, zasmakował jej ta, że mam już zamówienie na kolejną porcję:)

 Tort truskawkowy z waniliowym biszkoptem i bitą śmietaną. 
 Biszkopt

4 jajka
2/3 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
laska wanilii 
3/4 szklanki cukru

Białka z wanilią ubić na sztywną masę, dodać cukier, cały czas mieszając. Kiedy cukier się rozpuści,dodać pojedynczo żółtka, wymieszać. Przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia dodać do masy i wszystko wymieszać zdecydowanym ruchem. Przelać do tortownicy. Piec 40 minut w 180 stopniach. 





Po upieczeniu jeszcze ciepły biszkopt wyjmujemy z tortownicy i próbujemy przekroić. Mi wyszło na dwie części, ale jeśli ktoś czuję się lepszy w tej sztuc, można przekroić na trzy albo i cztery blaty. 

Nadzienie 

3-4 łyżeczki dżemu truskawkowego 
dwie duże garście truskawek
200 ml śmietany 30%
łyżeczka cukru
 
Dobrze schłodzoną śmietanę ubić na sztywno, dodać cukier i jeszcze chwilę ubijać.
Na spodnim blacie rozsmarować dżem , a na nim ułożyć truskawki, wszystko przykryć bitą śmietaną i nakryć drugim blatem. 
  

 


Ciasto można zostawić w takiej postaci, ale można też całość pokryć bitą śmietaną. 
Żeby biszkopt był mniej suchy można go nasączyć. 
Ja do tego celu użyłam kawy i likieru poziomkowego. 



  

Smacznego:)