Dziś pierwszy raz od dłuższego czasu zajrzałam do ogródka i jak nigdy nie nudziłam się tam tylko znalazłam dużo dobrych rzeczy. A właściwie jedną dobrą rzecz ale za to w dużej ilości. Najpierw zobaczyłam jedną piękną czerwoną truskawę, potem kolejną i kolejną, aż w końcu się uzbierało z pół kilogram. Szybko wymyśliłam co z nimi zrobić, w końcu imieniny mamy zobowiązują do kulinarnych wyzwań. Wpadłam na pomysł, ptysiów z truskawkami, ale jak już zaczęłam je robić, pomyślałam, że nie chce mi się robić miliona małych ciasteczek i że zrobię jedno wielkie. Wyszło super i jeszcze zostało trochę na jutro;)
Tort ptysiowy z truskawkami
Ciasto ptysiowe
szklanka wody
125g masła
szklanka mąki
4 jajka
truskawki
500ml śmietany kremówki
listki mięty
2 łyżeczki cukru do śmietany
2 łyżeczki cukru pudru do posypania tortu
W garnku zagotować wodę z masłem, kiedy już się zagotuje wsypać mąkę, nie zdejmując z gazu mieszać, aż ciasto będzie dobrze odchodziło od garnka.
Zostawić do przestygnięci. Po tym czasie dodać jajka i mieszać przy pomocy miksera.
Rozłożyć papier na blasze do pieczenia i szprycą powoli rozłożyć ciasto. Zostawiając sporo miejsca, bo ptyśki bardzo urosną.
Piec przez 30 minut w 200 stopniach.
Po wystygnięciu ciasta, ułożyć na nim bitą śmietanę i truskawki lub inne owoce, listki mięty i wszystko posypać cukrem pudrem.
Smacznego:)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz